Porady Robico - jak zadbać o swoje zdrowie.

18 luty 2016
4.6 (5)

Wywiad z Panią Anetą Strelau ( http://www.strelau.pl ) nie jest przypadkowy, otóż współpraca Robico z tą specjalistką zaczęła się jeszcze w roku 2015. Polega ona na tym, że Pani Aneta "sprzedaje" ciekawe i zdrowe pomysły (zakładka Gotuj z Robico) na wykorzystanie produktów Robico w codziennym odżywianiu. Przepisy na potrawy to oczywiście nie wszystko, ponieważ dla świadomego konsumenta liczy się jeszcze wartość odżywcza przygotowanego dania oraz dostępność i jakość składników. Panią Anetę cenimy w Robico za dystans do mód na żywienie, które obecnie panują, a niebawem przeminą oraz zdrowy rozsądek w korzystaniu z wiedzy (często nie popartej wynikami żadnych badań) udostępnianej w Internecie. Rozmowę przeprowadziła Alicja Tomaszewska.





Pani Aneto, co Panią skłoniło do wyboru tego zawodu?

Większość dobrych rzeczy, które dzieją się w moim życiu dzieje się przypadkiem. Tak też było z dietetyką. Marzyłam o medycynie, ale ostatecznie uznałam, że to nie na moje nerwy i zainteresowałam się nowym wtedy kierunkiem studiów dietetyką. Okazało się, że wybrałam pasjonującą dla mnie dziedzinę i szybko złapałam bakcyla. Na swojej drodze spotkałam wspaniałych wykładowców i serdecznych ludzi, którzy pomagali mi rozwijać skrzydła. To wszystko doprowadziło mnie tu, gdzie jestem teraz. Dietetyka stała się moją  pasją. Od wielu lat zgłębiam wiedzę w tej dziedzinie. Priorytetem jest dla mnie pomoc innym, lubię pracować z ludźmi, a droga zawodowa, którą wybrałam łączy te dwie sprawy. Zawód dietetyk to ewidentnie moja misja.


Czy jest coś czego Pani nie lubi w swojej pracy? Za co Pani konkretnie uwielbia swoją  profesję?

Największą satysfakcję czerpię z zadowolenia i poprawy stanu zdrowia pacjenta, ponieważ moja praca głównie wiąże się z niesieniem pomocy ludziom, którzy jej potrzebują ? niezależnie czy są to osoby borykające się z chorobami, z problemami odżywiania, czy ze złymi nawykami żywieniowymi.


Czyli Pani satysfakcja to też satysfakcja pacjenta z efektów Pani pracy :-).A w takim razie, czy Internet ( zwany również Dr Internetem/ "Guglem",  pomaga w pracy z klientem, czy nadmiar informacji ją utrudnia?

Niestety internet jest zaśmiecony bezwartościowymi informacjami, jednak większość osób nadal korzysta z internetu jako rzetelnego i jedynego źródła wiedzy. Prowadzi to do wielu nieporozumień, a czasem może to  zaszkodzić nawet zdrowiu własnemu jak i bliskich. Podobnie jak w kwestii diagnozowania chorób, wiele osób nie idzie do lekarza, tylko leczy się samemu, tak i do dietetyka sporo osób trafia w ostateczności. Na szczęście świadomość społeczeństwa powoli wzrasta i zaczyna się to zmieniać. Widać to po czasie oczekiwania na wizytę w mojej poradni. Jeszcze rok temu w ciągu 2 tygodni można było się już zapisać na konsultację, teraz robimy wszystko by zrealizować pierwsze spotkanie z pacjentem w ciągu 30 dni. 


Jaki jest współczesny pacjent? Pokorny, który przyjmie każdą potrawę rozpisaną w planie, czy wymagający hedonista oglądający się na trendy w odżywianiu?

Ludzie, którzy przychodzą do gabinetu chcą najczęściej wiedzieć coś więcej niż tylko trzymać się rozpisanego jadłospisu. Chcą wiedzieć, kiedy co jeść, jak sobie poradzić gdy już np. łapią ich wzdęcia oraz co zmienić w swoim dniu, kiedy uprawiają sport. Dieta jest tylko początkiem. Wraz z nią, powolutku jest włączana aktywność fizyczna i nagle się okazuje, że ludzie zmieniają swoje życie. Są szczęśliwsi, zmienia się ich sposób bycia, panie zachodzą w upragnioną ciążę, a nawet zakochują się! A to wszystko dzięki odpowiedniej diecie. Można śmiało powiedzieć, że niejeden pacjent w moim gabinecie przeszedł nie tylko fizyczną, ale i życiową  metamorfozę.


Kto częściej Panią odwiedza - ludzie z nadwagą czy otyli? Czy wśród Pani pacjentów zdarzają się dzieci?

Największy odsetek klientów poradni  stanowią osoby z nadwagą lub otyłością, które bardzo często obciążone są dodatkowymi schorzeniami, będącymi przyczyną bądź skutkiem problemu nadwagi. Pacjent decydujący się na wizytę,  szuka fachowej, rzetelnej porady żywieniowej, pomocy w rozwiązaniu problemu, z którym przyszedł. Część pacjentów ma dość kolejnych prób odchudzania, stosowania wyczerpujących "diet cud", które kończą się efektem jo-jo, ludzie pragną trwalszego efektu i bezbolesnej zmiany nawyków żywieniowych. Innym pacjentom zależy na zachowaniu dobrego samopoczucia, odpowiednim odżywianiu w chorobach.

Niestety co do dzieci w wieku szkolnym, co raz częściej się to zdarza. Zazwyczaj jest potrzeba wyedukowania najpierw rodzica, tak by on sam pokazał, że trzeba się nawadniać wodą, a nie słodzonymi napojami gazowanymi. Także obok pakietów "dla dwojga" rozważam wprowadzenie planów zmiany stylu żywienia całych rodzin. 

W każdym razie, ilu pacjentów, tyle problemów, bo każdym kierują inne pobudki. Jednak pamiętajmy! ? dietetyk to nie czarodziej, który machając różdżką sprawi, że problem żywieniowy zniknie. Najistotniejsze, by każdy pacjent udający się do dietetyka miał świadomość, że jedynie świadoma współpraca przyniesie oczekiwane rezultaty.


I na koniec, co daje Pani ta praca, oprócz standardowych wymiernych korzyści? Powracamy do drugiego pytania (mam wrażenie, że go nie wyczerpałyśmy).

Lubię słuchać ludzi i rozmawiać z nimi. Cieszę się, kiedy widzę, że poruszany temat zaczyna ich interesować, kiedy zaczynają być bardziej świadomi, czytać etykiety, planować oraz  przygotowywać samodzielnie posiłki. Cieszę się, że to wypływa z ich wewnętrznej potrzeby, którą ja tylko rozbudziłam grając na odpowiedniej strunie. Jest dla mnie ogromnym osiągnięciem, kiedy widzę, jak ludzie się rozwijają i mam świadomość, że jestem częścią tego procesu. To też i samą mnie nakręca do działania, pogłębiania wiedzy, doskonalenia się.


Pani Aneto bardzo dziękuję i życzę na koncie kolejnych osób, które połknęły tego zdrowego bakcyla.